Blog
POZBIERAJ SIĘ, BO ŚWIĘTA PACHNĄ BOSKĄ SPRAWCZOŚCIĄ I LUDZKIMI TALENTAMI
18 Grudzień 2015|Tagi: Life & career

Mając bliższą i dalszą rodzinę rozrzuconą po kraju,  z którą chcę podzielić się opłatkiem,  spotkania świąteczne zaczynam już na kilka dni przed 24 grudnia. W ciągu tych 'rozciągniętych' świąt czas obfituje w rozmowy, z których wyłaniają się postawy, pragnienia, radości, ale też smutki czy porażki. Grono osób co roku jest w 90% stabilne (Bogu dziękować!), podczas gdy pozostałe 10% nowo poznawanych znajomych rodziny czy przyjaciół, to zawsze fajna niespodzianka. Co człowiek to marzenia, co człowiek to historia.

Te Święta będą szczególne, bo brat się żeni! Jak w stogu siana znalazł swą miłość, o której uczucia walczył zaciekle przez dobrych kilkadziesiąt miesięcy. Życzę im wspaniałego wspólnego życia, czułego wspierania siebie nawzajem, i świadomego budowania swojego szczęścia dzień po dniu.  

Uwielbiam słuchać ludzi, którzy 'żyją' swoje życie. Nie ma znaczenia, czy nasze poglądy są podobne, czy skrajnie inne, nie ma znaczenia czy ich marzenia są moim kompletnie obce, czy gdzieś mają wspólny margines. Ci ludzie żyją i pachną swoją energią i potrzebami, czasem zwątpieniem i świadomością porażki.  Niczyje życie nie jest pozbawione raz czegoś pozytywnego, a raz czegoś kształcącego… Młodzi często pachną nienasyceniem, wielością opcji i scenariuszy zdarzeń. Mają wiele marzeń, potrafią o nich mówić bez końca. Odczuwają  potrzebę wielości wyborów, różnorodności, kilku lub więcej alternatyw, by móc kreować swoje bycie, wyraźnie odczuwając własną dorosłą sprawczość. I cudnie!

Sprawczość jest przeciwieństwem bierności. Bierność i zdanie się na tzw. los charakteryzuje ludzi, którzy żyją, ale jakby wolniej, szaro, wyciszając w sobie emocje, które mogłyby zburzyć ich wypracowaną stabilizację i (złudne) bezpieczeństwo. Z tymi najczęściej moja rozmowa jest inna, bo nieobfitująca w pytania i dopytywania, bez wielu ochów i achów, właściwych zaskoczeniu czy radości. Tacy rozmówcy chcieliby dużo rozmawiać na temat tego, jakie życie jest niesprawiedliwe, jak potrafi każdego oszukać. Nie warto jednak ich długo słuchać, bo łatwo się nakręcają, żaląc się bez końca. Każdy z nas zna kilka takich osób. Rozmowa z nimi klei się tylko wtedy, gdy dotyczy ich problemów, doświadczanych porażek, upokorzeń, czy czegoś innego, co pachnie źle. A przecież czas Świąt to przede wszystkim czas rozmów od cudzie narodzin i cudach w ludziach.

Czas Bożego Narodzenia pokazuje, że niemożliwe stało się możliwym. Moim marzeniem corocznie są święta obfitujące tylko w pozytywne nowiny i w spotkania z ludźmi, widzącymi przyszłość w ciepłych kolorach i wychodzącymi jej na spotkanie, takimi, którzy spełniają się w tym, co robią. Mam szczęście mieć w swojej rodzinie i wśród znajomych wiele takich osób, które brzmią i wyglądają na szczęśliwych, niedrepczących w miejscu, zadowolonych, mimo, że ich życie nie jest zawsze tylko pasmem sukcesów (bo przecież niczyje nie jest). Spotkania z nimi zawsze obfitują w energię, która wszystkich wokoło wzmacnia, motywuje do notorycznego uśmiechu na życiowych zakrętach i na długo zapada w pamięć.

W tym roku nie uda się ominąć  raf 'spotkań nie-zawsze-w-kolorach-wiosny', bo trzon mojej rodziny miał sporo zdrowotnych kłopotów, które dla nikogo obojętne nie były.  Ale to przecież normalne, że znajdzie się zawsze ktoś w naszych rodzinach poraniony, chory, czy w tzw. dołku. Ważne, by widział sens tego, co go spotyka, a jeśli go nie widzi, to wierzył, że ten sens gdzieś istnieje. 

Nie powiem, że sama zawsze jestem mega optymistyczna, choć staram się, by było to moją dewizą, która nie jest tylko płytkim refrenem dnia. Wiem nazbyt dobrze, jak ważną rolę grają trudne chwile w każdym życiu. Dają wyciszenie, chęć obserwacji siebie, doświadczenie, są szansą na głębsze poznanie własnego serca i psychiki, oraz lepszą znajomość innych.

A wtedy sięgam do notatnika, w którym mam na tę okoliczność zapisanych kilka wzmacniających wypowiedzi, zasłyszanych od ludzi, których cenię. 

Na przykład zdanie wypowiedziane przez Stanisława Dygata.

"W życiu trzeba, mimo wieku, być ciągle naiwnym, żywym"

Czy przez Janis Joplin:

"Jesteś tym, co cię zadowala. Jeśli potrzebujesz więcej, dostaniesz więcej."

Albo coś z ust Wojciecha Marczewskiego:

"Wiek hebluje człowieka z wrażliwości. Dobrze, jeśli wciąż umiemy się czymś zachwycić, na coś oburzyć."

Masz jakieś cytaty, które Cię podtrzymują na duchu lub wyznaczają jakiś standard? Jeśli tak, to podziel się!

Ja tymczasem wchodzę w okres Świąt Narodzenia Bożego, życząc Ci, byś był człowiekiem Wewnętrznie Żywym, Wciąż Mega-Ciekawym Świata, Pełnym Emocji i Wiary w Boga, a więc takim kimś, który odkopuje, oczyszcza i doskonali przez całe swe życie te Talenty, którymi został obdarowany. 

Nazywam się Małgorzata Komońska.

Jestem licencjonowanym coachem z międzynarodowym certyfikatem wystawionym przez International Coaching Community, członkiem Creativity Coaching Association z tytułem MBA... Zobacz biografię

Popularne tematy

Archiwum

2019
    2018

      Biuletyn

      Chcesz dostawać informacje o nowych
      wpisach na blogu na twojego maila?
      Zapisz się na biuletyn *
      szanuję twoją prywatnośći nie przekazuję
      twojego adresu e-mail osobom trzecim