Blog
ZABUDŻETUJ SAMEGO SIEBIE NA 2016 ROK!
25 December 2015|Tagi: Life & career

Na przełomie roku soki ‘samoświadomościowe’ się kumulują, poganiane koniecznością aptekarskiego wystawiania sobie samemu ocen rocznych.

W firmach już od początku jesieni króluje robienie appraisalów, czyli podsumowanie jakości pracy pracowników, ich chęci, aktywności i wyników w minionych 12 miesiącach. Firma corocznie misternie konstruuje plany, wylicza budżet, potem realizuje zyski, a Ty masz w tym jakiś swój udział, który dyrekcja firmy chce poznać.

Prywatnie bywa podobnie, tyle że rzadziej. O ile całkowicie oczywiste dla nas są budżety firmy lub konieczność corocznego przeglądu auta, to podsumowanie własnego życia robimy niechętnie i często pobieżnie. A i to wtedy, gdy pokłady zdarzeń minionego roku, a wraz z nimi emocji, zaczynają się dopominać o uwagę.

Jak minął Ci 2015 rok? Co się zmieniło? Co zmieniłeś, by się coś zmieniło? Ile energii włożyłeś w swoje życie?

Byłoby niefajnie, gdyby odpowiedzi były dla Ciebie rozczarowujące. Jeśli zostajesz z wnioskiem, iż 2015 był kolejnym rokiem, który przeleciał nie wiadomo kiedy, i nie wiadomo jak, to wielka stracona okazja. To może być przygnębiające, jeśli mijający rok nie przyniósł żadnych specjalnych radości, a tylko nowe zmarszczki.

Smuci mnie, gdy słyszę od niektórych, że robienie planów i posiadanie marzeń jest niepotrzebne; że powinno się brać, co przynosi Bóg lub tzw. życie, i z tego próbować czerpać satysfakcję; że to nie od nas zależy, kiedy i z czym się przyjdzie zmierzyć. W jakieś części jest to pewnie prawda, ale nie zapominajmy, że otrzymaliśmy od Boga wolną wolę i talenty, którymi winniśmy dobrze dysponować, by je pomnażać, a - jak wspominałam kilkakrotnie - "nikt nie dotrze na Everest, błąkając się po okolicy".

Tak, ja wierzę. Wierzę, że Bóg stworzył każdego z nas, a więć TAKŻE I CIEBIE - wyjątkowym, ale przede wszystkim myślącym, a nie bezwolnym. Myślę, że grzechem zaniechania jest nierobienie w kierunku znalezienia w sobie tego, co jest naszym spełnieniem czy powołaniem.

Po cóż by dane nam bylo wokoło tyle możliwości, okazji, szans? Osobiście sądzę, że po to, by je wykorzystać dla dobra ogółu i radości innych, i by samemu czuć się z tego powodu szczęśliwym i spełnionym.

Poszukaj ich w sobie. Nie bój się planów, czuwaj nad ich realizacją, idź do przodu w poznawaniu siebie i wzięciu odpowiedzialności za swe marzenia i podejmowane decyzje.

Ci wszyscy, którzy Ci imponują, po prostu któregoś dnia dokonali wyboru, określili cel,  i skupili swoją energię na tym, by wdrożyć go w życie.

Na pewnej płaszczyźnie nie ma znaczenia, czy wybór oznacza stworzenie innowacyjnego rozwiązania dla klientów, zapewnienia dzieciom interesujących form wypoczynku, szczęścia rodzinnego, czy teorii względności. Ważne, by było to dla Ciebie ważne, konkretne, motywujące do działania, i dotyczyło zrobienia czegoś na rzecz kogoś obok.

 

Nazywam się Małgorzata Komońska.

Jestem licencjonowanym coachem z międzynarodowym certyfikat wystawiony przez International Coaching Community, członkiem Creativity Coaching Association z tytułem MBA... Zobacz biografię

Popular Topics

Archive

2019
    2018

      Bulletin

      Would you like receive news from
      my blog directly on your e-mail?
      Sign up for bulletin *
      * I respect your privacy and never pass
      your e-mail adress to other people/companies